Recommendations

Kiedy spotykasz nauczyciela, który ocala Ciebie przed wszystkimi przyszłymi nauczycielami i nauczeniami to możesz być tylko wdzięczny. Wdzięczny za powrót do domu. Wdzięczny za uspokojenie małpiego umysłu. Wdzięczny za bycie. Dziękuję, Nitya.

Satsang z Nityą to coś najpiękniejszego i najważniejszego co mnie w życiu spotkało…i zmieniło…od tego czasu wciąż odkrywam życie na nowo…

Thanks to you, Nitya, my life continues to change. It is full of joy and love. I watch every video from beginning to end and listen to every meditation many times – thank you. I am changing and everyone around me benefits from my peace and calmness. The whole world becomes more beautiful.

Nitya pokazała mi  kierunek do głębokiej, prawdziwej medytacji. Sama jest medytacją, uosobieniem Wszystkiego i Niczego. Tłumaczy melodyjnym tembrem głosu  zrozumienie tych na poziomie językowym wykluczających się pojęć. Trafiła igłą w napompowany balon mojego ego, wyzwalając z cierpienia (na dziś przynajmniej na wydłużające się chwile) ciągłego przeżywania tworzonych przez mój mózg dramatów. Zniewalająco głębokim śmiechem zaprzeczyła prawdom objawionym, które były dla mnie budulcem obrazu świata, jaki uniemożliwia głęboką radość i wdzięczność. Nitya otworzyła przede mną świat prawdziwego duchowego spełnienia, bez dogmatów, a jedynie na poziomie doznań i postrzegania. Dobrze że jesteś! Dziękuję za Satsangi

Nityę poznałam dwa lata temu. Ten dzień jest najważniejszym dniem w moim życiu. Pamiętam, wyświetlił się na Youtube w proponowanych filmikach jej satsang. Kiedy go włączyłam pojawiły się w mojej głowie pytania “Kim jest ta dziewczyna”, “O czym ona mówi”, “Gdzie są te spotkania”. Nic nie rozumiałam z tego co było mówione i jednocześnie wszystko ze mną rezonowało. Pojechałam na najbliższy satsang. Przez te dwa lata spotkań z Nityą każdy był pierwszy i jedyny. Satsangi nie są dla mnie po coś. Jeżdżę bo nie ma dla mnie nic ponad Prawdę. Tak, Ona jest wszędzie. Wszędzie i zawsze. A spotkania z Nityą są chwilami celebracji tego kim każdy z nas jest. Bez przepracowywania, naprawiania, ulepszania. Bez wymagań, preferencji, upodobań. Bez szukania i dążenia. Przeszłości i przyszłości. Kiedy myślę o Nityi, wdzięczność płynie w objęciach miłości 
W moim sercu zostawiła dwa słowa: dziękuję i kocham.

Spotkanie z Nityą…właściwie mogę podzielić moje życie na przed satsangiem i po satsangu…
Spotkanie z Nityą trochę przypadkowe, w dziwnym miejscu, w drodze pomiędzy do… i z…
po tych dwóch godzinach mojego pierwszego satsangu już nigdy nie było tak samo. Stało się tak jakby ktoś otworzył kolejne drzwi ,o których nie miałam pojęcia ,że istnieją, poczułam powiew świeżego powietrza i przestrzeń, wielką, jasną, zalaną słońcem przestrzeń. Ja stałam w środku wielkiego świata, którego przedtem nie było. 
Z głębokim oddechem, w pełnym słońcu wiedziałam jak nieograniczone są możliwości mojego życia i jak wiele przespałam w nim chwil uznając za niepotrzebne. Znalazłam w satsangu w przekazie Nitya siebie ale również nieprawdopodobnie mocne połączenie z ludźmi z Sangi i chyba odczułam jedność ze wszystkimi innymi ludźmi, której już nie gubię. Każde kolejne spotkanie zapala na mojej duchowej tablicy litery połączone w słowa i wpisane we mnie na zawsze. Ale już teraz jest to tylko przypomnienie czegoś o czym wiem, że jest i tylko czasem nieuważnie to gdzieś zepchnę na drugi plan. 
Dostałam wiarę ,nadzieję i miłość a kiedyś myślałam,że to tylko słowa. 
Dziękuję Nitya.

Kiedyś, moim marzeniem było spotkanie przebudzonego, żywego świadka który wskaże mi drogę do tej jedynej, ponadczasowej Prawdy, którą przeczuwałem gdzieś głęboko w sobie. Jedynym dostępnym źródłem wiedzy były książki, a i tych nie było zbyt wiele. Dziś czuję ogromną wdzięczność dla mądrości Wszechświata, że miałem okazję spotkać i poznać Nityę. Trudno to wyrazić słowami, ale z perspektywy czasu jest dla mnie jasne że to musiało się w taki sposób potoczyć. W żaden sposób nie da się przecenić chwil spędzonych w Jej obecności podczas Satsangów i krótkich spotkań. Dziękuję za to że jesteś tu teraz. Dziękuję za uświadomienie mi uczestniczenia w tej największej z tajemnic <3

Stoję przy małej brzózce na brzegu lasu, ma takie ładne pęknięcia na białej korze, taka jest przyjemna choć i brudna w dotyku. Tęsknię za satsangiem. Podobno nie można być dalej czy bliżej siebie, ale czasami tak się odczuwa. Jeśli komuś świat się układa w jechanie na satsang – niech jedzie! Niech jak najwięcej skorzysta z obecności. Szkoda marnować czasu na ziemskie rozterki.

Po latach poszukiwań i eksploracji wielu różnych koncepcji rozwojowych i terapeutycznych doszłam do miejsca totalnej frustracji i zagubienia. Widząc, że każdy koncept może być jednocześnie na wiele sposobów udowodniony jak i obalony, nie wiedząc już w co wierzyć, czemu ufać, trafiłam na Satsang. Pokazał on zupełnie inną perspektywę, która pozwala na głęboki odpoczynek i zrozumienie, jakie nie jest możliwe poprzez jakikolwiek koncept.
Nitya ma niezwykły dar ubierania w słowa tego, czego nie sposób nazwać słowami, słuchając odczuwa się głęboki rezonans w środku…
Satsang pozwolił mi odkryć sens ludzkiego życia na najgłębszym poziomie, którym jest poznanie Siebie.
Ogromna wdzięczność i miłość.

Twoje przekazy nie są dla Mnie czymś nowym, ale dzięki Tobie /chwilom wieczornym przedsennym, które spędzam na satsangach jakie stwarzasz, Mój świat wewnętrzny przeobraża się w Oazę Spokoju i cichej radości, tej która już nie tworzy się ze zgiełku i błyskotek jakie oferuje zewnętrzny swiat. DZIĘKUJĘ.

Nie znajde slow wdziecznosci za ten satsang. Za kazde slowo za kazde. Za odpowiedzenie na wiele wiecej pytan. Na te ktore drzemaly spaly sobie niesmialo. Tak bylo do samego konca spotkania. Serce ozylo. Dziekuje TOBIE NITYIO. Siedze w pociagu. Ciagle silnie wzruszona soba prawdziwa. Dziekuje.

Satsang z Nityą to przełom w moim życiu, odnalazłam sens…pomimo, że mnie nie ma… Jestem bardzo wdzięczna, że znalazłam się w tym miejscu, w którym jestem. Dziękuję Nityo bardzo.

Spotkanie Cibie było jest dla mnie przełome. Dziękuję z głębi istoty za odprowadzenie mnie do domu. Ta droga, którą sam jestem nigdy się nie kończy, bo nigdy się nie zaczęła. Poznanie prawdy wykracza poza wszystko, co znam. Namaste. Z ogromnym szacunkiem. Dziękuję.

Od dwóch lat słucham Twoich santangów i Twoje słowa i nauki odmieniły moje życie i niesamowicie mnie wzmocniły. Słuchając Twoich słów czuję ogromną słodycz związaną z tym że czuję, że ktoś mnie całkowicie, do dna rozumie i prowadzi w tym czego doświadczam. Jestem Ci nieopisywalnie wdzięczna. Dzięki Twoim filmom, Twoim słowom, Twojemu współczuciu, Twojej sile i odwadze i naprawdę mogę tylko przeczuwać jak wielu Twoim wyborom i stawaniu za tym kim jesteś usłyszałam Twoje prowadzenie. Tak bardzo Ci dziękuję, że to wszystko zrobiłaś i wybrałaś.!

Nityo, dziękuję za wolność Nie ma takich słów którymi mogłabym Ci podziękować.

Jeśli ktoś z was zadał sobie już pytanie kim jestem i szuka na nie odpowiedzi , 
Satsang jest dobrym miejscem na to by 
odnaleźć tę wewnętrzną ścieżkę i sprawdzić co jest prawdą o nas samych.
Nitya potrafi tę prawdę wskazać, pomaga dotrzeć do jej źródła, zatrzymać się i sprawdzić samodzielnie, – kim jestem, kim jestem tak naprawdę.

Gdy słucham twoich satsangów w internecine porządkuje mi się wszystko. To jest jak diamentowe ostrze, które ścina koncepty i uwarunkowana umysłu. Takie, proste, jasne i czyste.
Pełne spokoju. 
Dziękuję, że się pojawiłaś.

Usłyszałam Nityę pierwszy raz na youtube i od tego czasu nie mogę przestać słuchać. Coś we mnie zarezonowało od razu, bez żadnego „ale”. Spotkałyśmy się zaledwie dwa razy na satsangu, jednak to były niezwykle dwa razy. Nie znajduję nic ważniejszego i nic, co przynosi natychmiastową ulgę ode mnie samej (jakkolwiek brzmi to dziwnie). Ta perspektywa, o której mówi Nitya jest uwalaniająca od razu i ja do “tego” odpoczywam. Wiem, że gdyby nie satsang życie nie zabrałoby mnie w przestrzenie, które eksploruję i których doświadczam, bo zwyczajnie mój umysł by na to nie pozwolił. Przestałam kłócić się z życiem; akceptuję, przyjmuję i dziękuję. Satsang to narzędzie 24/7, które działa zawsze. Dziękuję to zawsze za mało, ale DZIĘKUJĘ. Dziękuję każdego dnia, że mogę i proszę „Boże nie daj mi zapomnieć”.

Satsang jest dla mnie przestrzenią, gdzie mogę się swobodnie wyrażać bez obawy przed odrzuceniem czy oceną. Nitya jest jak dobry duch, który obejmuje swoją akceptacją i miłością bezwarunkową wszystkich bez wyjątku. Satsang to magiczne czasomiejsce, jest zawsze tu i teraz. Czasami jest śmiech, czasami łzy wzruszenia i różne emocje, padają różne zdania i pytania i odpowiedzi ale jaka forma by się nie pojawiła – czuje się, że wszystko otulone jest tą miłującą obecnością, którą jak mówi Nitya – jesteś Ty sam.

Satsang z Nityą pomógł mi sobie, w pełni, uświadomić, że osoba się przydarza. Obecność jest jedyną stałą.

Internet i książki pełne są treści na ten temat. Można studiować tę wiedzę latami, kontemplować, z czasem pewnie i z takim czy innym skutkiem wdrażać w życie. Nie da się jednak porównać tego do energii żywego satsangu, w której dokonują się autentyczne, odczuwalne cuda. Przyjdź. Sprawdź. Od Patrycji nie dostaniesz niczego poza pełnym, bezwarunkowym przyjęciem. Jej zanurzenie w Istocie stwarza wyjątkową przestrzeń, która ogromnie ułatwia spotkanie z samym sobą. Takie spotkanie na serio, w którym źródło wszystkiego może być prawdziwie dotknięte. Szybko przekonasz się że to nie jest fajna “zajawka” czy kolejny ciekawy warsztat, ale bezpośrednie zaproszenie do prawdziwej, ostatecznej wolności. Tej za którą tak głęboko tęsknimy. Dziś mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem – nic z czym spotkałem się w życiu nie może się równać z satsangiem.

Im częściej Cię słucham, tym bardziej jestem całą Tobą zafascynowana i tym, gdzie jesteś, jestem pod wrażeniem Tego, jaka stałaś się po przebudzeniu i jak bardzo obdarowujesz ludzi nie tylko tym, co mówisz, ale ciepłem Twojego głosu, głębokim wewnętrznym spokojem. Ten spokój to diament. Mnie najbardziej zależy na takim spokoju. Naprawdę jesteś darem od Boga na te czasy. Jesteś inna, niż Ci których do tej pory słuchałam, czytałam, a jednocześnie taka sama. Inna niż Mooji, a jednak to to samo. Dobrze że jesteś Patrycjo, prowadzisz ludzi do wolności i miłości. Dziękuję Ci za to.

I’m fully blessed you appeared in my life! Your pointing and your presence really brings me back to my true nature. My mind not always settled down but next to you my questions disappear because of the realization- I’m not the mind. You are really in my heart and my head is at your feet. Thank you!

I love the simplicity and easiness of Nitya’s Being and her soft and loving way of pointing to Our True Self.
Nitya is not a Guru, she is a simple woman and this makes it easy to relate to her. Nitya has though a clear seeing about the timeless existence, which we are – the consciousness, which we so often are overlooking. Nitya’s biggest teaching is lies in clarity, that we are all One, not a Guru, not a Teacher, just the same One. Love you!

Satsang with Nitya is a truly inspiring blessing. A real connection with Truth, in simple and direct words, spoken from her own experience with the divine authority of a realized One. Her being is so light and simple, so full of joy and love. Her words have true power and go deep into the Heart. She is clear and to the point, guiding us to the recognition of who we really are in a beautiful and loving way, understanding what we are going through (apparently), what are our doubts and fears, and giving us hints on how to ignore the tricks of the mind. Thank you Nitya for sharing your light with us.

I found support in Nitya’s down to earth, relatable and approachable appearance. On a physical plane she seems to be a simple, normal, modern woman and that gives encouragement and hope- that the Truth is available to everyone not only exotic gurus living in caves 🙂 She delivers her teaching with wisdom and sharp sensitivity. Each person gets the approach that is exactly needed for him/her, whether it is humour, seriousness, softness or strictness. Satsang offers an exceptional possibility to be immersed in the marinade of the Truth, to move closer to your authentic Self. It is the greatest gift we can give ourselves and others.

When you meet a teacher who saves you from all future teachers and teachings then you can only be grateful. Grateful for coming home. Grateful for easing the monkey mind. Grateful for being.
Thank you, Nitya.

Nitya’s presence and direct pointings helped me to wake up. She is authentic and also accept the human experience, which to me is essential in order to live in a non-dualistic state.

I’ve been involved in Nitya’s satsangs for a while now, and it had a big impact on me. Nitya simply but powerfully and joyfully conveys the Truth with her being through her words, and my being immediately responds to that and resonates with her. I highly recommend Nitya to anyone who’s seeking the Truth!

I feel you are the best Nitya. ! You are like pure gold… 
Like a summer breze… warm and easy going. And I am in love whith your . In love whit your finger pointing to the Truth. I just love you so much. Thank you.

The first thing that touched me is the Simplicity what You Are. Simplicity and direct pointing. 
During the retreat at some point I felt that I’m in love with You, of course not with the person but with who You truly Are/ with the Self. I trust this Love. You’ve also shown me that words are really empty and this seeing is just happening, it’s not me who is doing it. So I try to be as open as I can. Because as one of my Teacher said, “This love or fire for the Truth has to be big enough, we always have to put on it. If it is big enough, it burns out everything.” The mind still want to catch this love, but something says from inside don’t stop here. And this came to me from the Heart Sutra: Gate Gate Paragate Parasamgate Bodhi Svaha.

“With her calm presence, with a soothing voice, Nitya takes us to the place of being a watcher of our mind and life as it evolves. Her direct pointings to enlightenment as something that is the essence of our being, something that we have just forgotten and with taking our minds’ excuses and the apparent life’s problems seriously, we have forgetten to trust God. We forget to test God and see what happens. Nitya distracts the mind that is looking for “enlightening experiences” and brings our focus to what is already here, without any problem and desire. Something that we can always recognise and instantly come back home. ”

I clearly recognize Nitya as embodiment of truth and universal Love. My heart is filled with gratitude for her presence and service which cannot be fully expressed in words. During satsang I asked Nitya to look together at the misperception from the mind. I already experienced initial seeing of true nature yet not long after the mind threw fierce resistance on a physical level. As we looked together, Nitya pointed out that the mind was seeking complete discovery of true nature which was a projection. In that moment I witnessed it from presence. I also asked about a diet which dramatically changed after the seeing. Yet the mind doubted if body received sufficient protein. Nitya’s response was to only trust intuitive guidance. In that moment I knew that diet was fine as it was already guided by the heart. During the next several weeks I experienced deepening of the seeing, that universal consciousness and not a person takes care of the body. As a result, the seeing has matured. Peace, love and quiet joy are in the heart, trust is here. I highly recommend Nitya’s satsang and meditation to a sincere seeker of truth.
With Love and gratitude

A beautiful synchronicity took me to Nitya and life couldn’t have brought clearer guidance, her pointings leave no room for identity and that brings a very clear seeing. Having been fortunate to be with Nitya a few times, Satsang has been transformational and for this I’m truly grateful. If you have the chance to be with Nitya, take it with both hands and an open heart, you will be blessed to feel the peace resonating….

I have am so gratefull to you Nitya. You are so simple pure and direct that sometime don’t even need a word, I just look in your eyes and suddenly everything became so obvious and clear. All the questions what was so important a second before just seems to be a joke and I can not stop laughing.The mind with all its world, suffers and problames means nothing at all , in fect it is so ridiculous. All the seeking and wanting and needing is disappear and there is noting left but pure clarity and so much joy and love. And not need to be anybody who is happy, it is just is. Nothing is needed. I love you so much! Thank you for your wonderful being!

Nitya, I can not tell you how I am gratefull for those days with you! Thank you for lead me back to the Truth! Truth is easy and light and wonderful! And it is here always in any circumstances. Under the greatest fear and pain and grif…always here! This is wonderful! I chose it, I have not other chance and it is here. I love you! Thank you!

Join the community

Sign up for the newsletter, receive a free audio meditation with soothing background music and feel the peace.

en_GB